Hoovering vs. złamanie “zero kontaktu” – czy odzywając się do toksycznego partnera, ja również stosuję hoovering?

Zostałaś porzucona w okrutny sposób, masz za sobą przepłakane dni i noce, katujesz się smutnymi piosenkami. Wspominasz cudowne chwile, które spędziliście razem.

Mija czas, postanowiłaś zerwać z nim wszelkie kontakty, aby dojść do siebie. Tak bardzo Cię zranił, musisz odzyskać zdrowie psychiczne.

I nagle on pisze „Bardzo źle się czuję, potrzebuję pomocy, proszę Cię, pomóż mi”.

Twoje serce zaczyna bić szybciej i te kilka słów sprawiają, że nagle cała Twoja praca wydaje się nie mieć sensu.

Odpowiadasz „co się dzieje”, a gdy klikasz „wyślij”, Twój żołądek robi fikołka. Twój oddech przyśpiesza, trzęsą Ci się ręce, dopada Cię panika.

To uczucie w ogóle nie przypomina motyli w brzuchu, jest bardziej jak przeczucie, że zaraz zdarzy się coś strasznego.

Wiesz, że nie powinnaś była odpisywać, że właśnie złamałaś zasadę „zero kontaktu”.

Właśnie padłaś ofiarą hooveringu

Czym jest hoovering

Hoovering jest taktyką, stosowaną przez osoby z zaburzeniami osobowości.

Swoją nazwę bierze z angielskiego czasownika „hoover” – czyli wciągać (odkurzacz Hoover). Jest to zestaw taktyk, mających na celu wciągnąć byłą ofiarę z powrotem w toksyczny związek.

Często następuje po jakimś okresie braku kontaktu – bez względu na to, kto zdecydował o zerwaniu.

Sprawca próbuje ponownie odzyskać kontrolę nad swoją ofiarą, stosując taktyki manipulacji, o których wie, że trafią w czułe punkty jego celu.

Zna je dokładnie.

A jeśli hoovering się powiedzie, po fazie idealizacji ponownie nastąpi faza dewaluacji i na koniec ponowne porzucenie.

Dlaczego toksyczne osoby stosują hoovering

Być może toksyczny partner ponownie zakończył jakąś relację i został sam, sięga więc po sprawdzone metody, by zapewnić sobie dostawę paliwa od tej osoby, którą nauczył się już manipulować.

Być może jego ofiara bardzo dobrze radzi sobie z utrzymywaniem „zero kontaktu”,a to narcyzowi nie daje spokoju.

Sprawdź też:   Jak pomóc dzieciom przeżyć rozwód rodziców? 6 ważnych kroków.

Toksyczne osoby próbują hooveringu, gdy czegoś potrzebują, uwagi, pieniędzy, seksu, dachu nad głową.

Tacy ludzie w środku mają totalną pustkę. Drżą ze strachu, aby nawet przez chwilę nie czuć się niekochani, samotni, czy bezwartościowi. Zrobią wszystko, aby wypełnić tę pustkę i utrzymać ten całkowicie fałszywy obraz siebie, jako istot wielkich i lepszych od innych ludzi.

Są uzależnieni od uwagi innych, brak tej uwagi sprawia, że cierpią głód. Kiedy ich wszystkie zbiorniki tzw. narcystycznej podaży są puste, wracają na stare żerowisko, które działało w przeszłości – czyli np. do Ciebie.

Ale nie odbieraj tego jako komplement. Taki porzuconych „łąk” do wypasania mają dużo więcej. Stosują po prostu rolniczą technikę zmian. Trochę popasiemy się tutaj, a w międzyczasie stara łąka trochę odżyje, to będzie smaczniejsza i bardziej pożywna.

Hoovering a złamanie zasady zero kontaktu

Jak widzisz, powyższy opis nie ma nic wspólnego ze złamaniem zasady zero kontaktu.

Nawiązując kontakt z toksycznym partnerem po tym, jak sobie obiecałaś, że nigdy tego nie zrobisz, nie chcesz go wykorzystać, wyssać z niego energii, a potem porzucić.

Nawiązujesz kontakt, bo za nim tęsknisz, masz w sobie tyle uczucia do niego i to uczucie pragniesz mu dać. Chcesz poczuć się owszem znowu tak kochana, jak w fazie idealizacji, ale nie po to, żeby potem go zostawić. Pragniesz, aby to trwało, chcesz go uszczęśliwić.

Nawet za bardzo myślisz o tym, żeby uszczęśliwić jego, nawet kosztem swojego szczęścia.

W przypadku zerwania „zero kontaktu” zarówno metody, jak i intencje są kompletnie różne. Nie próbujesz go wciągnąć do toksycznego związku, bo aktualnie jesteś sama. Nawiązujesz z nim kontakt, bo chcesz być właśnie z nim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *