KROK 9 – SPRZEDAJ CO SIĘ DA – Jak wyjść z długów [PORADNIK]

Krok 9
Sprzedaj co się da!

Całe dorosłe życie staramy się gromadzić jak najwięcej przedmiotów. Są one symbolem naszego powodzenia, mają świadczyć o naszym sukcesie. Mają nas określać, być gwarancją przynależności do „lepszej klasy”. Teraz już nie wystarczy, że meble są wygodne i praktyczne – zdecydowanie bardziej liczy się modny design, użyte materiały. Nawet czasem nie wiemy, dlaczego akurat te blaty kuchenne są takie drogie, ale ich cena ma nam zagwarantować efekt „wow” po wejściu do kuchni.

Otaczamy się bibelotami, zapełniamy szafy, pawlacze i piwnice. Tracimy kontrolę nad tym, co i gdzie mamy. Zapominamy. Nie zadajemy sobie pytania, ilu przedmiotów tak naprawdę na co dzień używamy i potrzebujemy.
Przejrzyj uczciwie wszystkie swoje rzeczy. Odłóż na miejsce tylko te, które naprawdę są Ci potrzebne, których używasz na co dzień.

Jestem pewna, że masz mnóstwo rzeczy do sprzedania. Począwszy od sprzętu: stary rower – komuś na pewno się przyda. Nie oczekuj, że otrzymasz za niego cenę, za jaką go kupiłeś. Pamiętaj, gra się toczy o każde 100 pln. Rolki, na których nie masz czasu jeździć – ktoś zapewne się z nich ucieszy. Tak naprawdę jeśli jesteś w wielkich kłopotach, nie zastanawiaj się nad sprzedażą nawet tych rzeczy, które Cie bawią i których używasz, a które przedstawiają jakąś wartość. Mówi się trudno, masz teraz ważniejsze sprawy na głowie. Jeśli pograsz mądrze, odzyskasz je kiedyś.

Jeśli zdecydowałeś się na zmianę mieszkania na mniejsze, na pewno masz jakieś meble do sprzedania.
Sprzedać możesz praktycznie wszystko i żyć w wygodnym i prosto urządzonym mieszkaniu. Im mniej przedmiotów wokół Ciebie tym większy porządek, zdrowsza przestrzeń do myślenia, mniej rzeczy o które się trzeba martwić, że się zniszczą czy potłuką. Sprzedając swoje rzeczy zyskasz potrzebne Ci pieniądze oraz porządek w szafach.

Sprzedaj:

  • ubrania oraz buty swoje i dzieci – zachowaj parę sztuk, które wyjątkowo lubisz i nosisz;
  • nieużywany sprzęt AGD
  • nieużywany sprzęt audio-video
  • sprzęt hobbystyczny: rowery, rolki, deski, narty (i tak nie masz pieniędzy na wyjazd w góry), wędki, sprzęt do ćwiczeń
  • kolekcje
  • książki i albumy
  • płyty cd i DVD
  • nieużywane meble
  • jeśli macie 2 samochody – sprzedajecie ten droższy i tak organizujecie życie, aby korzystać z jednego. A jeśli macie spore długi i samochody dużo Was kosztują – najlepiej sprzedać oba.
  • co tylko się da

Nie uwierzysz, ile tego wszystkiego masz, póki nie zrobisz remanentu.

Najlepszą metodą jest spisanie na początek wszystkiego, co masz. Sprawdź wszystko, każdą szafkę i szafeczkę. Zaznacz tylko to, co jest Ci naprawdę potrzebne, stawiaj plusy przy danej rzeczy za każdym razem, gdy używasz jakiegoś przedmiotu wymienionego na liście. To dobry moment też na zrobienie przeglądu szafek kuchennych – wyrzuć co przeterminowane, to co się nadaje staraj się zużyć teraz, na początku, dzięki temu mniej pieniędzy wydasz na zakupy. I zastanów się, czy dobrze zrobiłeś, gdy to kupowałeś.

Każda z Twoich szaf zawiera nieuwolnione pokłady gotówki, które mogą Ci pomóc.

Czy wiesz, ile warta jest Twoja biblioteka, płytoteka? Twoje garnitury, buty i inne gadżety?
Sprzedając, zyskasz niezbędną gotówkę ale też coś więcej. Odzyskasz kontrolę nad własnym życiem, uwolnisz się od władzy przedmiotów i od żądzy nabywania kolejnych, otrzymasz wolną i niezakłóconą przestrzeń, w której skupisz się na tym, co dla Ciebie najważniejsze.

Rezygnacja z tych rzeczy ma niesamowite znaczenie. Jest to uwolnienie się od nich, przestają mieć nad Tobą władzę. Ty stajesz się ważniejszy od tego co masz.

Uwierz mi, to nie jest jakieś buddyjskie gadanie. To jest prawda. Pozbywając się każdego przedmiotu uwalniasz się od jego władzy. Im bardziej jest Ci trudno z czymś się rozstać, tym bardziej powinieneś. Jeśli powódź zmyje cały Twój dobytek, czego będziesz potrzebował do życia? Jak długo będziesz płakał po utraconych przedmiotach? Im bardziej boisz się coś stracić, tym bardziej jesteś tego więźniem.

Pamiętaj, dla przedmiotów wartych 100, 1.000, czy 5.000 PLN nie warto ryzykować zdrowia, rodziny i własnej dumy.
Nie Ty pierwszy i nie ostatni. Wielcy ludzie często bankrutują i muszą sprzedać cały swój majątek. Ale Ci naprawdę wielcy robią to z własnej woli, bo tak zdecydowali, a potem równie szybko odzyskują utracony status.

Wiem, że to może być trudny proces, ale musisz się teraz skupić na czymś ważniejszym, niż przedmioty, które kupiłeś za cenę swojej wolności.

Historia Pani A.

“Minęło sporo czasu zanim zdecydowałam się na sprzedaż zawartości mojej biblioteki. Kocham książki, w dobrych czasach kupowałam ich mnóstwo. Potem, gdy nastąpił czas wiecznych przeprowadzek, niemal na własnych plecach przenosiłam dziesiątki kartonów z książkami. W oczekiwaniu na moment, gdy będę miała gabinet z gigantycznymi regałami na książki, zapominałam powoli, co w ogóle się w tych kartonach znajduje.

Pewnego dnia uznałam, że dalsze ich przetrzymywanie i wożenie za sobą wcale nie przybliża mnie do takiego gabinetu, wręcz przeciwnie. Poza tym stwierdziłam, że większości z nich i tak nigdy więcej nie przeczytam, więc po co je trzymać? Żeby później ścierać z nich kurze i w wolnych (?) chwilach napawać wzrok? Może dla córki? A skąd ja mam wiedzieć, jaki ona będzie miała gust literacki, w końcu ja i moja mama mamy całkiem inny.

Sprzedałam wszystkie książki poza paroma naprawdę dla mnie ważnymi. Odzyskałam sporo gotówki, ale też nauczyłam się pozbywać przedmiotów. Teraz ani książki, ani ciuchy nie mają nade mną władzy. Moja szafa jest przestronna, ulubione ubrania mają dużo miejsca. Buty wyglądają dużo bardziej okazale, gdy mają więcej miejsca. Sprzątanie mieszkania jest dużo szybsze i przyjemniejsze, ponieważ w domu mam naprawdę tylko potrzebne przedmioty. Robiąc remanent we wszystkich swoich rzeczach, byłam oszołomiona, jak wiele kartonów zapełniłam rzeczami na sprzedaż.

Jest taka książka francuskiej autorki, pochwała prostoty, która opisuje ten temat od bardziej duchowej strony. Autorka sugeruje wręcz, aby w łazience i kosmetyczce mieć dokładnie po jednej sztuce każdego kosmetyku. Obrastamy przedmiotami, które nie dość, że kosztują nas dużo ciężko zarobionych pieniędzy to jeszcze wprowadzają niepotrzebne zamieszanie. Do dziś praktykuję prostotę – sprzedaję albo rozdaję wszystko, co nie jest mi niezbędne do życia. Przestałam potrzebować przedmiotów do spędzania czasu, czy dobrego samopoczucia.”

Fragment poradnika „Jak wyjść z długów i cieszyć się życiem – 12 kroków do wolności” autorstwa Iwony Wendel
Lista wszystkich fragmentów
Jeśli wolisz poradnik w wersji pliku pdf to możesz go kupić TUTAJ

 

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o