Niekochane córki narcystycznych matek i Dzień Matki.

„Zapytałam mojego terapeuty, dlaczego nie mogę pójść dalej, przerobić pewnej kwestii, którą bardzo potrzebowałam przerobić. Doszliśmy do wniosku, że nie potrafię przyznać nawet przed sobą, jak bardzo mnie ta kwestia rani. Ponieważ nie chciałam być zraniona. Więc odmówiłam bycia zranioną. I proszę, lata później, ja nadal czuję tę ranę. Czuj swoje pieprzone uczucia!”

Jest to chyba dosłowne tłumaczenie pewnego tweeta dziewczyny z USA.

Bardzo mnie „dotknął”, ponieważ mówi dokładnie o mnie.

Mam 50 lat, na temat dzieciństwa, a szczególnie tego, co zrobiła mi moja matka, mogę mówić spokojnie, a nawet żartować na ten temat.

Bardzo często mówię np. że „mam 50 lat, lata terapii za sobą, a nadal jestem beznadziejna, bo mamusia mnie nie kochała”. Sarkazm pozwolił mi zamknąć się na inne uczucia, które mogłyby sprawić, że DOSŁOWNIE POCZUŁABYM SIĘ SKRZYWDZONA. Poczułabym krzywdę, poczułabym ból, przyznałabym to. Zamiast tego wybrałam bunt, stałam się twarda, zabawna – najzabawniejsza osoba w każdym towarzystwie. Pełna sarkazmu i autoironii. Z postawą pod tytułem: mam to za sobą, nie potrzebuję matki, a nawet nią gardzę.

Moja córka spytała mnie wczoraj, co to znaczy „przerobić coś”. Co takiego musi zrobić terapeuta, aby można było „coś przerobić”.

Czy to jest kwestia odpowiednich słów i ciągłego rozmawiania o tym. I stwierdziłam, że w sumie nie wiem. Może to słowa, może ćwiczenia. Ale może chodzi o to, aby dopuścić siebie i terapeutę tam, gdzie jesteśmy bezbronni.

Tam, gdzie siedzi to małe skrzywdzone dziecko. Przyznać, bez żartów, ironii i sarkazmu: tak bardzo chciałam, żeby moja mama mnie kochała, tak bardzo cierpię. Przyznać, że to, czego mi brakuje, to miłość tej, którą gardzę, tej, której „już nie potrzebuję”. Poczuć to całą sobą, zapłakać nad sobą, odsłonić się, przyznać się, że tak bardzo pragnęłam jej miłości i że bardzo mnie boli, że nie potrafiła mnie kochać.

Sprawdź też:   Odejście nie kończy koszmaru ofiary- oto jak otoczenie stosuje gaslighting.

Dziś dzień matki, co oznacza, że dziś wszędzie pełno życzeń, kwiatów i pięknych wspomnień.

Dla wielu osób jest to okazja wspomnienia, lub uczczenia kobiety, która dała im życie, a wraz z nim bezwarunkową miłość oraz wsparcie.

Dla dzieci matek narcystycznych jest to zupełnie inny dzień.

My tego dnia nie wyczekujemy. Wręcz przeciwnie, wiele z nas od tygodni już panikuje, widząc reklamy potencjalnych prezentów na dzień matki.

Dla nas ten dzień to kolejne przypomnienie o przemocy emocjonalnej i fizycznej ze strony osoby, której pragnęłyśmy ufać z całego niewinnego serca.

Gloryfikacja macierzyństwa

Dzisiejsze społeczeństwo stawia matki i macierzyństwo na piedestale.

I z jednej strony, matki, które naprawdę ciężko pracują, rzadko na co dzień spotykają się z uznaniem swoich zasług, a z drugiej, istnieje przekonanie, że każda matka jest pełna bezwarunkowej miłości i poświęcenia. A jeśli tego nie widzimy, to znaczy, że jesteśmy niewdzięczne i wyrodne (czyli dokładnie takie, jak nam zawsze matka mówiła).

Bez względu na to, co zrobiła, musisz jej wybaczyć. W końcu „ona jest twoją MAMĄ”.

Jednym z najtrudniejszych problemów, z którymi zmagamy się my, dzieci niekochających, narcystycznych matek, jest fakt, że często nie wierzono nam w to, co działo się za zamkniętymi drzwiami.

Narcystyczne matki mają zwykle dwie twarze – te domową i publiczną, która zdecydowanie się różni od tej pierwszej.

W miejscach publicznych – szkoła, dalsza rodzina, przyjaciele – matka jest chodzącym przykładem miłości i oddania.

Stać ją na gesty takie jak przytulenie, pogłaskanie, mówi jaka jest dumna – wszystko po to, aby pokazać innym, jak doskonałym jest rodzicem.

Ale wystarczy, że przekroczy próg domu, niczym dr Jekyll i Mr Hyde, zmienia się w ziejącego nienawiścią potwora.

To Twoja matka!!

Ludzie, którzy nie doświadczyli przemocy ze strony narcystycznych matek, reagują bardzo negatywnie, gdy niekochane córki i skrzywdzone dzieci wyrażają ból i rozpacz z powodu doznanych krzywd.

Sprawdź też:   Przemoc - czy to na pewno była przemoc? On tylko...

A gdy próbują wyjaśnić innym, dlaczego dystansują się od matki, lub opowiedzieć o okropnościach, których doświadczyli, najczęściej spotykają się z niedowierzaniem i ostracyzmem.

Często słyszymy od nich: ale to twoja matka, na pewno kocha cię gdzieś tam głęboko (wierz mi, nie ma takiej głębiny, gdzie można by znaleźć tę miłość). Lub „nie mogło być aż tak źle, prawdopodobnie źle to zapamiętałaś, byłaś wrażliwym dzieckiem i zareagowałaś bardzo emocjonalnie.”

To jest jak sypanie soli na rany i nazywa się gaslighting.

Dzień matki

Niekochana córka, która dorastała z nieustannie krytykującą, okrutną matką, z matką, która zmuszała ją do kwestionowania własnych wspomnień, własnego zdrowia psychicznego, na pewno nie jest kimś, kto z lekkim sercem i chętnie pobiegnie dziś do kwiaciarni, czy cukierni po drobiazg „dla mamy”.

Może to zrobić z poczucia obowiązku – aczkolwiek często spotka się z kolejną krytyką, że za mało (bo na przykład to drugie, lepsze dziecko dało coś więcej).

Jeśli jesteś dorosłą córką narcystycznej matki, musisz być swoim najlepszym przyjacielem i obrońcą. Spędź ten dzień tak, żeby Tobie było dobrze.

Zadbaj o siebie

Wybierz taki sposób zadbania o siebie, jaki będzie dla Ciebie najlepszy.

Jeśli czujesz, że musisz, bo nie potrafisz nie złożyć jej życzeń – możesz zrobić to tak, jakbyś składała życzenia sąsiadce – bez emocji, formalnie.

Jeśli masz w sobie siłę, aby zacząć etap konfrontacji i wybierasz „zero kontaktu” – zapewnij sobie spokój.

A może zechcesz tego dnia „poczuć” swoją krzywdę? Może to będzie dobry dzień, aby zapłakać nad swoim dzieciństwem, poczuć swój ból i dać sobie do niego prawo? Powiedzieć samej sobie: to się zdarzyło naprawdę i to było złe.

Zrób to, co podpowiada Ci intuicja, daj sobie wszystko, czego potrzebujesz.

Czas, uwagę, spokój, netflix, czekoladę, lody, sen. Wszystko, czego pragniesz, a jest w zasięgu Twoich możliwości.

Sprawdź też:   Dlaczego kobiety nie odchodzą z toksycznego związku? Oto 13 powodów.

I pamiętaj, ja i inne niekochane córki, jesteśmy z Tobą i mówimy Ci: rozumiem Cię, to się zdarzyło, tak było, masz prawo tak się czuć, wszystko dobrze pamiętasz. Zasłużyłaś na szczęście i miłość. Daj je sobie. Bądź dziś dla siebie najlepszą mamą na świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.