Cechy narcystycznej matki – 16 sposobów na przemoc wobec dziecka.

Bardzo długo byłam przekonana, że miałam cudowną mamę, na którą ja nie zasłużyłam. Położyło się to ogromnym cieniem na całym moim życiu, a właściwie nadal, mimo iż zbliżam się do pięćdziesiątki, matczyna rana nadal się nie zagoiła. Być może gdybym wcześniej wiedziała, że ma ona niemal wszystkie cechy narcystycznej matki, szybciej podjęłabym terapię i moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej.

Nie ma jak u mamy…

Tak śpiewał Wojciech Młynarski. Dokładnie tak powinno być – cichy kąt, ciepły piec. A ja słysząc ją instynktownie płakałam – nawet jako dziecko. Oczywiście wszyscy myśleli, że to dlatego, że jestem taka wrażliwa na sztukę (bo jestem i płaczę nawet na balecie). Ja wtedy myślałam, że płaczę dlatego, że to wszystko prawda, a ja na taką matkę nie zasługuję. Dziś wiem, że to był płacz za tym, czego nigdy nie było mi dane poznać.

Jakie są cechy narcystycznej matki

Nie ma oczywiście dwóch takich samych matek, ale zauważyłam, że większość z nich ma dosłownie wszystkie opisane w fachowej literaturze cechy.

Nic nigdy nie jest jej winą

Winę ponosi każdy, tylko nie ona. W każdej sytuacji stawia się na pozycji tej, która wyszła z ręką na sercu i dostała nóż w plecy.

To ona zawsze jest ofiarą

Miałam w swoim życiu wiele trudnych momentów, momentów kiedy próbowałam zwrócić jej uwagę na siebie, momentów, w których w ogóle już przestawałam cokolwiek chcieć i podjęłam próbę samobójczą. Te wszystkie moje cierpienia ona nazywa „kłopotami, jakie ze mną miała”.

Taka matka jest oskarową aktorką. Odegra rolę ofiary tak, że nawet wiewiórka za oknem spojrzy na Ciebie karcąco.

Albo tak jak ona chce, albo w ogóle

Narcystyczna matka będzie łamać Twój charakter na wiele sposobów. Może to być tak, jak w moim przypadku biciem i nieszanowaniem żadnych granic.

Pamiętam, jak kiedyś, gdy byłam już odrobinę starsza i włączył mi się buntownik, zaczęła mnie okładać pasem uplecionym z drobnych żyłek – jej ulubiony. Patrząc jej w oczy, powiedziałam: nie dam ci tej satysfakcji, nie rozpłaczę się. Oczywiście lała, póki nie zapłakałam. Jak się domyślasz, dodała: przecież miałaś nie płakać.

Ciche dni i lekceważenie trwające przez dłuższy czas

Szczególnie jeśli zwróciłaś uwagę na jakąś jej wadę. Nasz rytuał polegał na tym, że ja w końcu pękałam i ją przepraszałam, a ona mówiła: taką podłą matkę będziesz przepraszać?

Narcystyczna matka potrafi “odpalić” ciche dni również w najmniej spodziewanych momentach. Bo na przykład coś jej się w nocy przyśniło, albo coś tam memlała w głowie i wyszło jej, że ją skrzywdziłaś.

Nigdy jej przy Tobie nie będzie

Nigdy, w żadnym momencie nie będzie Cię wspierać. W jej słowniku w ogóle nie ma takiego pojęcia jak wsparcie. Istnieją potrzeby, jej potrzeby i tylko one się liczą.

Jedyne na co możesz liczyć to upokorzenie i wyśmiewanie.

Nigdy nie przyzna się do błędu

Nie weźmie odpowiedzialności za wyrządzone krzywdy.

Ma dwie twarze, publiczną i domową

Moi znajomi byli przekonani, że mam fajową mamę. Gdy zdarzyło nam się uciec z lekcji i przyjść do mnie – choć nigdy nie wiedziałam, czy nie pokaże swojego nadąsanego oblicza – udawała spoko mamę. Jakby próbowała „wbić się” do naszej paczki.

Jednak gdy nikogo nie było, znikał uśmiech, na twarzy była już tylko zawziętość i pogarda.

Czasem po takich odwiedzinach, podczas których zdarzyło się nam głośniej pośmiać, tygodniami była obrażona i zraniona, uważając, że ją obgadywaliśmy.

Będzie się wypierać i zaprzeczać sobie

Nigdy tego nie powiedziałam! Nigdy tak nie zrobiłam! – po czym łzy i oskarowa scena pod tytułem: córka właśnie wbiła mi nóż w serce.

Zaprzeczanie temu, co się działo, zaprzeczanie przemocy, sprawia że ból i krzywda są jeszcze większe. Czasem jedyne, czego od niej potrzebowałam, to przyznanie: tak, tak było.

Zmienia historię, tak, aby jej pasowała

Nie tylko będzie zaprzeczać, lub wypierać się, ale przedstawi zupełnie inną historię.

Pewnie już pisałam o tym tutaj, ale wśród wielu historii, które zmieniła moja matka, jest taka, która nawiedza mnie bardzo systematycznie.

Gdy byłam mała, a matka znęcała się nade mną psychicznie czy fizycznie, straszyłam ją, że ucieknę do taty. W takich sytuacjach dziecko ma nadzieję, że mama powie: nie uciekaj skarbie, bo mamusia będzie tęsknić.

No cóż, moja mama użyła innych słów, powiedziała mianowicie, że żyję tylko dzięki niej, bo ojciec chciał mnie wyskrobać. Bolało. I boli. A co boli jeszcze bardziej? To, że kiedy jej to przypomniałam powiedziała, że nie słyszałam tego od niej, tylko od babci. Jakby można było zapomnieć, kto nam coś takiego zafundował.

Jej ulubionym narzędziem manipulacji jest poczucie winy

Gdyby kiedyś nakręcono o mnie film, nosiłby tytuł „Winna”.

Poczucie winy, które ciągnie się za mną od dzieciństwa, niemal wpędziło mnie do grobu.

Wyobrażasz sobie pilnować wszystkiego na każdym kroku, bo jak coś się stanie, to będzie moja wina?

Kiedy się odsuniesz, zrobi z Ciebie potwora i wymyśli o Tobie bajeczkę

Moja narcystyczna matka, kiedy zorientowała się, że już nie mam zamiaru ubiegać się o jej miłość, zintensyfikowała kontakty z całą rodziną i czasem nawet jestem ciekawa, jakie niestworzone historie o mnie opowiada.

Powinna ostrzegać jak policjant: wszystko, co powiesz, może zostać wykorzystane przeciwko tobie. Czasem dociera do mnie, jak przekręciła moje słowa i nie mogę wyjść z podziwu, jak jej się taka historyjka ułożyła.

Nie widzi Cię

Nie dostrzega ani Twojej miłości, ani Twoich potrzeb. Nie zauważy Twoich osiągnięć, choćbyś jej o nich opowiedziała. Nie widzi Twojego bólu, samotności i Twojego lęku.

Wszystko musi się kręcić wokół niej

Zawsze musi być w centrum uwagi. To taka matka, która na Twoim ślubie będzie ważniejsza od Ciebie.

Pamiętam moją maturę. Matka zgłosiła się do robienia kanapek. Cudownie, prawda? Otóż nie. Nawet podczas moich matur najważniejsza była ona, zwracała na siebie uwagę, siliła się na dowcip, a mnie jakby tam w ogóle nie było. No chyba, że w jej opowieściach. Opowiadała na przykład nauczycielom, w czym jej zdaniem jestem kiepska, opowiadała innym rodzicom, jak bardzo każdego dnia mnie wspiera, i czego to ona mi codziennie nie mówi, aby dodać mi otuchy.

Manipuluje wszystkimi

Kiedyś Hanna Banaszak – piosenkarka – przyznała, że jej mąż uważa, iż ona czaruje wszystkich i wszystko, nawet krzesło.

Narcystyczna matka manipuluje wszystkimi i wszystkim.

Co człowiek – to wyzwanie.

Ciężko uniknąć zapraszania do domu znajomych. Dla narcystycznej matki to świetna okazja, aby coś dla siebie ugrać.

Jesteś jej własnością

Może zrobić z Tobą, co chce, może Ci wszystko kazać, a Ty nie masz prawa do własnego zdania.

Jesteś co najwyżej jej przedłużeniem – dlatego masz być taka, jaką ona chce Cię widzieć.

Istniejesz tylko po to, by zaspokajać jej potrzeby

Twoje potrzeby się nie liczą.

Szczucie dzieci przeciwko sobie

Rodzice w zdrowych rodzinach, pragną, aby ich dzieci się kochały, wspierały. Aby kiedyś, kiedy rodziców już nie będzie, stanowiły dla siebie wsparcie.

W przypadku narcystycznej matki to nie działa. Dla niej dzieci to narzędzia. Ma najczęściej jedno, które jest tzw złotym dzieckiem i drugie, które jest kozłem ofiarnym.

Moje doświadczenie podpowiada mi, że złote dziecko wcale nie wchodzi w życie zdrowe i szczęśliwe. Na przykład moja siostra, której swego czasu szczerze nienawidziłam, bo wiele przez nią wycierpiałam, nie jest osobą, na którą przy takiej ilości czasu i miłości ze strony matki, powinna wyrosnąć. Wytłumaczyła mi to jedna z terapeutek: matka zrobiła z niej mojego kata i siostra gdzieś w podświadomości zdaje sobie z tego sprawę.

Triangulacja

Czyli wciąganie osób trzecich, używanie tzw. latających małp (flying monkeys – osoby, które wspierają narcyza w jego przemocy.)

Niestety nie jesteśmy w stanie obronić się przed nią jako dzieci, dlatego tak ważne jest zrozumienie, jaka naprawdę była nasza matka, abyśmy mogły zacząć leczyć rany.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o