Jak spłacić długi, zaciągnięte na Boże Narodzenie.

Świąteczny entuzjazm zaczyna się czasem już w listopadzie, a kiedy się kończy? Choinka rozebrana, wszystko zjedzone, dekoracje odłożone na miejsce – i tu wchodzą poświąteczne upiory: wyciągi z kart, harmonogramy spłat kredytu, tudzież sympatyczne maile od firm chwilówkowych. Jak spłacić długi, za które wyprawiliśmy te święta?

Jeśli nie wiesz jeszcze co to długi – zabierz się za spłacenie kosztów Bożego Narodzenia jak najszybciej. A jak już jesteś dłużnikiem – no cóż, wtedy tym bardziej!

Te kilka kroków pomoże Ci złagodzić świątecznego kaca.

Jak spłacić długi

Poznaj dokładną kwotę zadłużenia

Płacąc kartą kredytową, łatwo stracić rachubę. Zanim dostaniesz ten nieprzyjemny wyciąg – postaraj się zgromadzić wszystkie paragony i dowody zakupu. Nie zapominaj o zakupach internetowych.
Uwzględnij wszystkie kwoty – te płacone w czasie rzeczywistym i te z odroczonym terminem płatności.

Zrób dokładny budżet na pierwszy kwartał roku

Jeśli chcesz ostro zabrać się za świąteczny dług, musisz dokładnie oszacować, jaką kwotą dysponujesz – ile zarobisz, ile będziesz mieć nadwyżki.
Ułóż budzet na co najmniej pierwsze trzy miesiące nowego roku – uwzględnij wszystkie dochody. Określ ile potrzebujesz na konieczne, stałe wydatki, takie jak: kredyt hipoteczny, czynsz, utrzymania itp. Staraj się obniżyć te wydatki o ile się tylko da.
Postaraj się o jak największą nadwyżkę i całą przeznacz na spłatę. Jeśli nie jesteś w stanie spłacić tych długów w styczniu – zapłać tyle, ile możesz. Nie patrz na kwoty minimalne, którymi nęcą Cię wystawcy kart kredytowych. Chyba nie chcesz, aby koszt prezentów wzrósł w tym czasie dwukrotnie, a tego chyba nie chcesz? Myśleć aż do następnych świąt, jak spłacić długi z poprzednich?

Postaraj się o jak największy zwrot podatku dochodowego

Zainteresuj się ulgami i odliczeniami. Liczy się każdy grosz. W internecie jest mnóstwo informacji i kalkulatorów, które pomogą Ci oszacować, czy i na co możesz w tym roku liczyć. Te pieniądze Ci się prawnie należą.
Okazuje się, że wielu ludziom po prostu nie chce się dowiedzieć, zainteresować możliwymi odpisami. Wydaje im się, że „szkoda zachodu, pewnie jakieś grosze”. Tymczasem ta nawet drobna kwota może ulżyć Twoim poświątecznym obciążeniom.

Sprawdź też:   12 sygnałów, że Twoje małżeństwo wymaga więcej uwagi

Przygotuj miesięczny plan oszczędności na następny rok

Jak już uporasz się z wydatkami z zeszłego roku, przygotuj się na nadchodzące święta, aby nie powtarzać starych błędów.
Do tegorocznych wydatków dodaj jakieś 10% rezerwy i to będzie Twoja kwota, potrzebna na przygotowanie wymarzonych świąt. Podziel ją przez ilość pozostałych miesięcy, żeby dowiedzieć się, ile odłożyć z każdej pensji. Najlepiej wpłacaj tę kwotę na jakieś dodatkowe – przy okazji dobrze oprocentowane – konto. Pod żadnym pozorem nie ruszaj tych pieniędzy. Zrób wszystko, aby uniemożliwić sobie wcześniejsze rozbicie tej „świnki” skarbonki.

Podsumowanie

Łatwo jest zaszaleć, gdy wokół sklepy grają na naszych emocjach, a reklamy nakręcają spiralę zakupów.
Warto jednak pamiętać, że za to szaleństwo trzeba będzie zapłacić i wtedy cały urok świąt pryśnie.

JAK WYJŚĆ Z DŁUGÓW – [PORADNIK]

JAK ZAROBIĆ PIENIĄDZE – [PORADNIK]

na podstawie: Investopedia

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.